Coraz cieplej za okami, w związku z tym w kalendarzu biegowym znajduje się coraz więcej perełek biegowych. Ciężkie jest życie biegacza, kiedy chce się być w kilku miejscach, tego samego dnia. Co robić? Z czego zrezygnować? Nie potrafiłam się zdecydować, w związku z tym porywam się na małe szaleństwo biegowe w minioną sobotę.
Tradycyjnie o 9 rano wzięłam udział w parkrun Warszawa-Praga. Jakżeby inaczej. To jest mój cosobotni rytuał.
![]() |
| Lekki bieg na parkrun |

